Inwestowanie po godzinach: jak zacząć i skąd czerpać wiedzę o finansach?

Zacznij inwestować, zanim system ograbi Cię z resztek oszczędności! Ile realnie zjada inflacja? Jak przejść na emeryturę bez ZUS po 10 latach? Kiedy i od czego zacząć inwestowanie? Gdzie szukać wiedzy o finansach i kogo warto obserwować?

Ten wpis rozpoczyna serię artykułów Inwestowanie Po Godzinach, w których podzielę się moim podejściem do finansów i inwestowania. Chciałem uporządkować w głowie i opisać swoją strategię, aby móc do niej wracać, gdy tylko zapomnę, dlaczego postępuję w określony sposób.

Jest to moja ściąga, która być może wniesie jakąś wartość do Twojego życia. Wpisy będą na bieżąco aktualizowane, jeżeli z jakiegoś powodu zmienie swoje myślenie, podejście lub skład portfela inwestycyjnego.

W tym artykule skupię się głównie na motywacji (moim WHY) oraz przygotowaniach do inwestowania. W kolejnych przejdę do mięsa, czyli do budowy portfela, mojej strategii, konkretnych instrumentów finansowych, kont maklerskich, usług i aplikacji, których używam. Będzie grubo! 🤩

Motywacja, czyli po co w ogóle inwestować?

Przede wszystkim, aby chronić swoje ciężko zarobione pieniądze. Obecny system monetarny opiera się na nieustannym przyroście długu. Gospodarka funkcjonuje, gdy zadłużenie jest stopniowo dewaluowane poprzez dodruk pustego pieniądza. Im więcej waluty w obiegu, tym mniejsza wartość Twoich oszczędności na koncie.

Banki centralne drukują pieniądze z powietrza, wywołując spadek siły nabywczej pieniądza nazywany inflacją. Kapitał migruje od oszczędzających do zadłużonych.

Jeśli jesteś zakredytowany pod kurek i nie posiadasz żadnych oszczędności, to inflacja jest Twoim sprzymierzeńcem. Oddajesz mniej niż pożyczasz. Lucky you! Gdy oszczędzasz i unikasz kredytów, to system kara Cię ukrytym podatkiem.

Ile zjada inflacja?

Oficjalną miarą inflacji jest CPI (Consumer Price Index). Indeks jest średnią ważoną cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe. Przy obliczaniu indeksu bierze się pod uwagę tak zwany statystyczny koszyk zakupów.

Oficjalna inflacja w Polsce

Celem inflacyjnym NBP jest 2.5% z możliwością odchylenia do 1 p.p. w górę lub w dół. Gdy inflacja jest na optymalnym poziomie 2.5%, to rocznie tracisz 2500 zł od każdych odłożonych 100 tysięcy.

W sumie nie tak źle – pomyślisz. Gdyby nie fakt, że oficjalnie podawana inflacja odbiega nieco od rzeczywistych zmian cen w sklepach. Sposób liczenia CPI i dobór towarów do koszyka jest dość kontrowersyjny.

Wysoka inflacja jest zbawienna dla państw, które mogą zadłużać się po bardzo niskim koszcie i dewaluować swoje zadłużenie. Przy okazji polecam stronę dlugpubliczny.org.pl – aktualnie jawny dług publiczny Polski przekracza 64% PKB, a ukryty 215% PKB 😮

Podanie rzeczywistej inflacji wzbudziłoby społeczne niezadowolenie oraz niekorzystną dla rządu rewaloryzację świadczeń socjalnych. Dlatego zaniża się jej wysokość poprzez różne statystyczne sztuczki.

Z moich obserwacji wynika, że rzeczywista inflacja bywa 2 razy wyższa od podawanej wartości. System w skali roku okrada Cię raczej na 5000 zł od każdych zaoszczędzonych 100 tysięcy. Mimo iż te środki były już wcześniej kilkukrotnie opodatkowane (VAT, PIT/CIT, podatek Belki).

Inflacja tylko potocznie jest „miarą spadku wartości pieniądza”, ale w sensie ścisłym jest miarą wzrostu cen. Sens podobny, ale matematyka troszkę inna. Jeśli CPI wzrosło o 5%, to inflacja nie zeżarła 5000 zł z każdego 100 000 zł, tylko cena każdego produktu wzrosła średnio o 5%. Jeśli do tej pory mogliśmy kupić 100 000 produktów po 1 zł, to po roku możemy kupić 100 000 / 1.05 = 95 238 tych produktów, więc inflacja zeżarła 4762 zł.

Dla dociekliwych – delikatnie przerobiony komentarz z bloga JOP

Aktualnie stopy procentowe (cena pieniądza) są na rekordowo niskim poziomie, co zniechęca do oszczędzania i pogłębia inflację. Oprocentowanie lokal i kont oszczędnościowych jest bliskie 0%. Realne stopy procentowe są ujemne, więc tracisz pieniądze nawet na lokatach 😢

Jak uchronić się przed inflacją? Inwestować w dobra, które są odporne na inflację, zwiększają swoją wartość w czasie lub generują przychód pasywnie, czyli pozwalają zabezpieczyć i pomnażać Twój majątek.

Emerytura ZUS? Bitch please…

Kolejnym powodem, dla którego warto inwestować i budować majątek jest Twoja przyszła emerytura. Jeśli nadal wierzysz w piramidę finansową ZUS, to gratuluję optymizmu!

Masz profil zaufany? Możesz zarejestrować się na portalu PUE ZUS i sprawdzić „stan konta” emerytalnego w ZUS. Problem? Na tym koncie nie ma żadnych pieniędzy…

Iluzoryczny stan konta ZUS

To wirtualna kwota – tyle ZUS od Ciebie pożyczył i co roku obiecuje, że kiedyś odda. Twoje składki są natychmiast wypłacane obecnym emerytom. Klasyczna piramida finansowa. Aktualnie mniej więcej 3 osoby pracują na świadczenie dla 1 emeryta.

Wydolność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

Od lat system emerytalny jest niewydolny, czyli wydaje więcej niż zabiera. Ponad 20% deficyt łatany jest dziesiątkami miliardów złotych z naszych danin i podatków zwanych budżetem państwa.

Polska się starzeje. Jeśli niekorzystne trendy demograficzne utrzymają się, to w 2050 roku 1 emeryta będzie finansować już tylko 1.5 osoby w wieku produkcyjnym. Skoro już dziś system nie przetrwałby bez budżetowej kroplówki, to jak będzie funkcjonował za 20-30-40 lat?

Wcześniejsza emerytura na własnych warunkach

Nie liczę na ZUS i nie chcę walczyć o pieniądze do 65 roku życia. Chcę przejść na wcześniejszą emeryturę w wieku 40 lub maksymalnie 50 lat. Ciężko określić dokładny wiek, ponieważ chodzi bardziej o osiągnięcie zamierzonego celu – konkretnej kwoty. Im szybciej, tym lepiej.

Mój cel to kwota, która sfinansuje przynajmniej 30 lat życia na obecnym poziomie. Jest uzależniona od kosztów życia, więc zmienia się w czasie i dla każdej osoby lub rodziny będzie inna.

W moim przypadku jest to aktualnie ponad 2 mln dzisiejszych złotych, które spokojnie powinienem zgromadzić przed czterdziestką. A jeśli oczekiwania się zwiększą? To będę pracować dłużej lub mądrzej, czyli więcej zarabiać, odkładać i inwestować.

Co później? Dużo się nie zmieni – po prostu nie będę musiał martwić się o pieniądze. Skupie się bardziej na swoich pasjach, rodzinie, podróżowaniu oraz projektach non-profit.

Jak osiągnąć wolność finansową?

Wbrew pozorom dojście do tzw. wolności finansowej nie jest takie trudne i nie jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi biznesu. Kluczem nie jest wysokość zarobków, lecz różnica między zarobkami a kosztami życia. Nieważne ile zarabiasz, ważne ile zostaje w kieszeni na koniec miesiąca.

Gdy oszczędzasz 50% zarobków, czyli możesz żyć godnie za połowę swojej wypłaty, to po każdym przepracowanym roku masz pieniądze na kolejny rok życia bez pracy. Możesz zarabiać 4000 zł i żyć za 2000 zł lub zarabiać 40 000 zł i przejadać 20 000 zł. Kwoty nie mają znaczenia – liczy się współczynnik oszczędności.

Co stanie się, gdy podniesiemy poprzeczkę do 75%? W 1 rok zgromadzisz środki na 3 lata życia bez pracy. Jeśli utrzymasz ten poziom przez 10 lat, to zaoszczędzisz na 30-letni urlop, czyli na swoją wcześniejszą emeryturę! 😎

Gdzie jest haczyk? W kalkulacjach pomijam inflację. 25% zarobków z pierwszych lat oszczędzania nie pokryje kosztów życia w późniejszych latach. Musisz inwestować gromadzone środki, aby przynajmniej utrzymać ich wartość – stopa zwrotu na poziomie inflacji (realna stopa zwrotu ~ 0%).

Trochę matematyki

Liczenie procentu składanego dla stałej kwoty jest stosunkowo proste. Załóżmy, że zainwestujesz 1000 zł na 10 lat, a średnioroczna stopa zwrotu wyniesie 8%.

kapitalizacja roczna: (1 + 8%)10 = 216%, ROI = 116%
kapitalizacja miesięczna: (1 + 8%/12)10*12 = 222%, ROI = 122%

W zależności od częstotliwości kapitalizacji odsetek wartość Twojej inwestycji to 2160 zł lub 2220 zł. Ale czy za 10 lat kupisz tyle samo dóbr za 2160 zł? Sprawdźmy, jak wzrosną ceny przy rzeczywistej inflacji na poziomie 5%.

ceny po 10 latach: (1 + 5%)10 = 163%
za 1630 zł kupisz tyle, ile dziś za 1000 zł
za 1000 zł tyle, ile dziś za 1000/1630 = 614 zł

1000 zł zostawione w skarpecie na 10 lat będzie warte już tylko 614 dzisiejszych złotych – inflacja zje ponad 38% wartości.

inflacja zjada rocznie: 5%/(1 + 5%) = 4.76%
wartość pieniądza po 10 latach: (1 – 4.76%)10 = 61.40%

Rzeczywista wartość inwestycji wyniesie 2160 zł * 61.40% = 1326 zł, czyli realna stopa zwrotu to w przybliżeniu 33%. Nie 116%! Inflacja robi robotę prawda?

Zrobiłem to w kilku krokach, ale łącząc wzory możesz jednym strzałem obliczyć wartość inwestycji po latach z uwzględnieniem inflacji.

kapitalizacja roczna w warunkach inflacji:
(1 + (8% - 5%)/(1 + 5%))10 = 133%, ROI = 33%

Problem pojawia się, gdy zaczynasz zwiększać wartość inwestycji poprzez dokonywanie regularnych wpłat. Dorzucasz nowe środki np. inwestując co miesiąc część swojej wypłaty.

Funkcja finansowa FV

Jak to ogarnąć i policzyć przyszłą wartość całej serii inwestycji? Z pomocą przychodzi arkusz kalkulacyjny i funkcja finansowa FV (future value).

= FV (oprocentowanie; liczba_płatności; kwota_płatności;
aktualna_wartość; płatność_na_koniec(0)_lub_początek_okresu(1))

Załóżmy, że do zainwestowanego 1000 zł dorzucasz 500 zł miesięcznie przez kolejne 10 lat.

= FV (8%/12; 10*12; -500; -1000; 1) = 94 302 zł

Wynik to 94 302 zł, czyli równowartość 94 302 zł * 61.40% = 57 901 dzisiejszych złotych.

Dlaczego argumenty funkcji są ujemne? Znaki dodatnie/ujemne wskazują kierunek przepływów pieniężnych tzw. cash flow. Ujemne argumenty oznaczają, że inwestujesz teraz (outflow), aby w przyszłości otrzymać więcej (inflow).

= FV (8%/12; 10*12; 500; 1000; 1) = -94 302 zł

Jeśli pożyczasz teraz (dodatnie argumenty), to w przyszłości musisz oddać, więc otrzymasz wynik ujemny.

Kalkulator niezależności finansowej

Przygotowałem prosty arkusz kalkulacyjny, który pozwala zasymulować drogę do wolności finansowej. KLIKNIJ TUTAJ, a następnie w lewym górnym rogu wybierz Plik > Utwórz kopię lub Plik > Pobierz.

Kalkulator Emerytura Po Godzinach

Na początek legenda z opisem przedstawionych wartości i wyjaśnieniem podstawowych założeń. Wypełniasz tylko 5 żółtych komórek.

  • Kapitał początkowy – aktualna wartość Twoich inwestycji lub środków, które zainwestujesz na starcie.
  • ROI netto (rok) – średnioroczna stopa zwrotu pomniejszona o należne podatki np. 19% podatku Marka Belki. Temu Panu możesz podziękować za opodatkowanie zysków kapitałowych.
  • Inflacja (rok) – średnioroczny wzrost cen w kolejnych latach.
  • Inflacja zjada (rok) – średnioroczny spadek wartości pieniądza.
  • Zarobki (msc) – zarobki netto (na rękę) w skali miesiąca.
  • Koszty życia (msc) – miesięczne koszty godnego życia uwzględniające jednorazowe wydatki w ciągu roku np. ubezpieczenie auta oraz wakacyjne wyjazdy.
  • % oszczędności – współczynnik oszczędności, czyli ile procent zarobków odkładasz na wcześniejszą emeryturę.
  • Oszczędności (rok) – kwota oszczędności w skali roku.
  • SUMA WPŁAT – łączna wartość środków „wpłaconych” na emeryturę po X latach. Zakładam pesymistyczny scenariusz, w którym Twoja pensja nie jest waloryzowana i w całym okresie oszczędzania zarabiasz tyle samo, mimo iż z każdym rokiem siła nabywcza odkładanych środków spada. Gdy osiągniesz kwotę (kolumna WARTOŚĆ) wystarczającą na pokrycie przynajmniej 30 lat kosztów (kolumna LAT KOSZTÓW), przestajesz pracować i zaczynasz wypłacać środki na życie.
  • WYPŁATY – środki „wypłacone” na pokrycie kosztów życia w roku X. Są co roku waloryzowane, aby zrekompensować wzrost cen.
  • SKUMULOWANY ZYSK – suma wypracowanych zysków pomniejszona o wypłaty po X latach. Wartość procentowa przedstawia stosunek łącznego zysku do sumy wpłat.
  • WARTOŚĆ – wartość zaoszczędzonych lub zainwestowanych (gdy wprowadzisz ROI netto (rok) większe od 0%) środków po roku X pomniejszona o wypłaty.
  • INFLACJA ZJADŁA – suma pieniędzy pożartych przez inflację po X latach. Wartość procentowa prezentuje stosunek kwoty zjedzonej przez system do całkowitej wartości (kolumna WARTOŚĆ).
  • REALNY ZYSK – rzeczywisty zysk wypracowany w skali roku wyrażony w dzisiejszych złotych (po uwzględnieniu inflacji).
  • % KOSZTÓW – stosunek wypracowanych zysków do kosztów życia w danym roku. Gdy osiągniesz 100%, żyjesz wyłącznie z odsetek, czyli jesteś rentierem.
  • REALNA WARTOŚĆ – rzeczywista wartość kapitału wyrażona w dzisiejszych złotych. Kolumna procentowa przedstawia spadek siły nabywczej pieniądza po X latach.
  • LAT KOSZTÓW – liczba lat bez pracy, które pokryją zgromadzone oszczędności. Jeśli zgromadzę środki na 30 lat kosztów życia, to osiągnę swój cel i będę czuł się wolny finansowo.

Zasymuluję kilka scenariuszy, aby zaprezentować pełną moc kalkulatora na przykładach.

Wygrywasz na loterii lub dziedziczysz 2 mln złotych. Żyjesz godnie za 5000 zł miesięcznie, a inflacja nie istnieje… Jednym słowem – śnisz 😉

Okazuje się, że środki wystarczą na ponad 33 lata życia. A co gdy uwzględnimy rzeczywistą inflację na poziomie 5%?

Nie starczy nawet na pokrycie 20 lat kosztów życia 😢 Jak ochronić kapitał, aby nie zmarnować finansowego zastrzyku otrzymanego na starcie? Inwestować!

Jeśli mądrze zainwestujesz kapitał początkowy i wyciągniesz średniorocznie 8% netto (3% powyżej inflacji), to już nigdy nie będziesz martwić się o pieniądze!

Jak wykręcić taką stopę zwrotu? W ubiegłych latach wystarczyło kupić mieszkania na wynajem lub ETF na indeks S&P 500. O konkretach i mojej strategii inwestycyjnej przeczytasz w kolejnym artykule.

Czas na nieco bardziej realistyczny przykład – startujesz od zera. Koszty życia bez zmian, czyli 5000 zł. Odkładasz 75% swojej pensji i na początek pomijam inflację.

Jest to scenariusz, który opisywałem w poprzednich akapitach. Po każdym przepracowanym roku masz środki na kolejne 3 lata życia bez pracy. Po 10 latach oszczędności wystarczy idealnie na 30-letnią emeryturę. Czas na wersję z uwzględnieniem inflacji.

Niestety odkładając pieniądze w skarpecie lub na nieoprocentowanym koncie, nigdy nie osiągniesz niezależności finansowej. Po 20 latach inflacja zacznie zjadać więcej niż odkładasz w ciągu roku. Oszczędzasz 75% swojej pensji i nigdy nie przejdziesz na wcześniejszą emeryturę… Szok! 😮

A jeżeli zaczniesz inwestować? Przy stopie zwrotu na poziomie 8% netto, po 4 latach odsetki pokryją koszty (kolumna % KOSZTÓW), a po 11-stu oszczędności przekroczą równowartość 30 lat kosztów życia. Są to domyślne ustawienia kalkulatora, które przedstawiłem już wyżej.

Jeśli masz na starcie odłożone 100 000 zł, to skrócisz okres oszczędzania o rok i po 10 latach będziesz szczęśliwym emerytem lub emerytką 😎

Ruch FIRE

Opisane wyżej założenia wpisują się w koncepcję FIRE (Financial Independence, Retire Early). Jest to ruch zrzeszający osoby, które łączą rygorystyczne oszczędzanie z mądrym inwestowaniem, aby w młodym wieku uzyskać niezależność finansową i przejść na wcześniejszą emeryturę.

Nie nazwałbym swojego oszczędzania rygorystycznym. Wolę zwiększać zarobki, aby móc inwestować 75% żyjąc normalnie. Nie oszczędzam przede wszystkim na zdrowiu (medycyna, suplementy, żywność) i rozwoju (książki, kursy online, podróże). W zasadzie wydatki na zdrowie i rozwój to najlepsza inwestycja dla każdego 😉

Unikam wydawania pieniędzy na dobra, które nie wnoszą realnej wartości do mojego życia. Przykładowo, jeśli sporadycznie oglądam TV, to nie płacę abonamentu za kablówkę, tylko kupuję antenę pokojową za 100 zł. Jeżeli nie mam czasu na oglądanie seriali, to nie płacę za Netflixa.

Zbyt wielu ludzi wydaje pieniądze, których nie zarobili, na rzeczy, których nie potrzebują, by zaimponować ludziom, których nie lubią.

Will Rogers

Zamiast nowego auta z salonu, wolę kilkuletnie auto klasy premium. Kupuję stosunkowo drogi sprzęt (iPhone, MacBook Pro), ale korzystam z niego latami – zmieniam, gdy nie spełnia już swoich zadań lub brak określonych funkcji realnie mnie ogranicza.

Dodatkowo współpracuję zdalnie z firmami z dużych miast lub zza granicy mieszkając w małym Toruniu, gdzie koszty życia są relatywnie niskie.

Kiedy zacząć inwestować?

Teoretycznie im wcześniej zaczniesz inwestować, tym lepiej. Procent składany działa na Twoją korzyść. W praktyce jednak inwestowanie nie ma sensu, gdy masz długi lub nie masz finansowej poduszki bezpieczeństwa.

Nadpłata zobowiązań i pozbycie się długów będzie Twoją najlepszą inwestycją. Otrzymasz gwarantowaną stopę zwrotu w wysokości odsetek płaconych od kredytu.

Jestem zagorzałym przeciwnikiem kredytów konsumenckich. Dopuszczam jednak pewne wyjątki. Mądrze zaciągnięte kredyty hipoteczne lub inwestycyjne są OK, pod warunkiem, że Twoja wartość netto (posiadany majątek pomniejszony o zobowiązania) nie jest ujemna.

Sprzęt brany na raty 0% w czasach wysokiej inflacji to również dobra opcja. Po pierwsze po uwzględnieniu inflacji zapłacisz za niego mniej niż kupując za gotówkę. Po drugie zbudujesz swoją wiarygodność kredytową (scoring) np. pod przyszły kredyt inwestycyjny. Nie mylić ze zdolnością kredytową (solvency).

Banki nigdy Ci nie pożyczą pieniędzy wtedy, gdy ich naprawdę potrzebujesz. To nie lata 90-te XX wieku. Obecnie banki pożyczają Ci tylko te pieniądze, które na pewno będziesz miał… „Obdarowują” Cię Twoimi własnymi pieniędzmi, tylko wcześniej.

Janusz Palikot

Kredyt bywa elementem optymalizacji podatkowej. Zdrowy poziom zadłużenia może przyspieszyć budowanie majątku. Osobiście bardziej przekonuje mnie kawałek KęKę – Nigdy ponad stan, dlatego co do zasady nie zaciągam kredytów.

Finansowa poduszka bezpieczeństwa

Zanim przejdziesz do inwestycji, zbuduj poduszkę bezpieczeństwa, czyli rezerwę finansową na pokrycie 3-12 miesięcy kosztów życia. Najlepiej dwie poduszki – oddzielnie prywatną i firmową.

Czuję się bezpiecznie z płynnymi oszczędnościami na 6 miesięcy życia i rok funkcjonowania spółki, czyli pokrycia wszystkich kosztów stałych łącznie z moim podstawowym wynagrodzeniem. Oznacza to, że gdybym dzisiaj stracił wszystkie źródła przychodów, to na poduszkach przeżyję 1.5 roku 😎

Kiedyś trzymałem prywatną poduszkę na rok, ale zmniejszyłem ją do 6 miesięcy po wprowadzeniu pozycji gotówkowej do portfela inwestycyjnego. Więcej przeczytasz o tym w kolejnych artykułach.

Rezerwy są zawsze pod ręką. Leżą na marnie oprocentowanych kontach oszczędnościowych (OKO). Nie są inwestowane, więc nie pracują. Inflacja to koszt, który ponoszę za komfort psychiczny i spokój.

Jeżeli nie jesteś w stanie spłacić długów i zbudować poduszki, to najpierw skup się na zwiększaniu zarobków lub zmniejszaniu kosztów, aby zacząć generować nadwyżki finansowe. Pracujesz w IT? Przeczytaj Dekalog bogatego programisty, czyli jak zarabiać więcej w IT?

Najlepszym sposobem oszczędzania jest zwiększanie zarobków przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów na niskim poziomie.

Michał Szafrański

Nie masz długów, masz poduszkę i nie wiesz, co robić z pojawiającymi się nadwyżkami. To idealny czas, aby zacząć myśleć o inwestowaniu!

Od czego zacząć inwestowanie?

Podstawa to edukacja i rozwój inteligencji finansowej. Zamiast inwestować bezmyślnie i uczyć się na własnych wtopach, poczytaj o cudzych błędach i ich nie popełniaj.

Zainwestowanie kilkudziesięciu złotych w odpowiednią książkę i kilku godzin na jej przestudiowanie, może uratować Cię przed utratą kilkudziesięciu tysięcy.

Zrozum dostępne produkty finansowe, podstawy ekonomii oraz świat pustego pieniądza. Poznaj opinie i strategie autorytetów w dziedzinie finansów, którzy są krok przed Tobą lub osiągnęli już Twoje cele np. wolność finansową. Jednak nigdy nie naśladuj i nie ufaj ślepo autorytetom!

Ułóż własną indywidualną strategię inwestycyjną zgodną z Twoją sytuacją życiową, celami, poziomem tolerancji strat i skłonnością do ryzyka.

Gdzie szukać wiedzy o finansach?

Istnieje wiele dobrych zagranicznych książek o finansach. Odnajdziesz w nich motywację i ukształtują Twoją mentalność, ale na próżno szukać w nich konkretów do zastosowania na polskim rynku. Przykładem mogą być książki Kiyosakiego, takie jak Rich Dad Poor Dad w zakładce Czytelnia.

Jeśli żyjesz w Polsce i zarabiasz w PLN, to najpierw poszukaj wiedzy przekazywanej przez Polaków. Konkretów do wdrożenia w polskich realiach. Książek i artykułów z opisami produktów i rozwiązań finansowych dostępnych w Polsce.

Nie chodzi mi o to, aby korzystać tylko z polskich instrumentów i inwestować wyłącznie na GPW. Zdecydowanie NIE! Mam na myśli raczej polską perspektywę np. informacje, jak inwestować globalnie w zagraniczne instrumenty mieszkając w Polsce.

Aktualnie śledzę 4 blogi z polskiego podwórka. Autorzy 3 z nich napisali swoje książki. Na start zdecydowanie polecam zapisanie się do ich newslettera i przeczytanie wymienionych pozycji.

Panowie wyżej w wielu kwestiach nie zgadzają się ze sobą i mają różne strategie. I bardzo dobrze! Sprzeczne opinie pozwalają zrozumieć różne perspektywy oraz wyrobić sobie własne zdanie.

Wybieram najciekawsze smaczki i poszerzam perspektywę. Gdy znajdę wspólny mianownik, to wdrażam w życie rozwijając moją indywidualną strategię. Czytanie nawet najmądrzejszych książek i artykułów nic nie da, jeśli nie idzie za tym konkretna akcja i wdrożenie. Zresztą pisałem o tym w artykule Jak znaleźć czas na rozwój po godzinach?

A Ty kogo śledzisz i jak rozwijasz swoją inteligencję finansową? Masz poduszkę? Może już inwestujesz? Co Cię motywuje? Napisz w komentarzu! 😊

Grupa na Facebooku

Stworzyłem dedykowane miejsce dla programistów do wymiany finansowych doświadczeń. Dołącz do prywatnej grupy Bogaty Programista, czyli programiści o pieniądzach za zamkniętymi drzwiami.

Disclaimer

Treść wpisu jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to udostępnij go w Social Media i zostaw maila o TUTAJ, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i materiałach!